środa, 30 lipca 2014

Plany do końca 2014 roku



Ostatnie dni lipca. Został mi niecały(?) miesiąc do powrotu do pracy. Końcem sierpnia/ początkiem września znów zacznie się codzienność w biurze: setki wykonywanych i odbieranych połączeń, wiadomości e-mail, papierkowa robota, rozmowy z klientami, zajmowanie się promocją, organizowanie czasu wszystkim pracownikom i dbanie o wszystko, bo przecież nikomu nie chce się dbać o własne interesy, skoro od tego mają mnie (i niech nikt nie mówi, że praca sekretarki ogranicza się tylko do robienia kawy). Póki to nie nastąpi - wypoczywam.

Doszłam do wniosku, że kilka tygodni wolnego, które już minęło, a także kolejnych kilka, które jest przede mną, mogę poświęcić na zaplanowanie tego, co chcę osiągnąć do końca bieżącego roku. Oczywiście mogłabym schować listę w kalendarzu i nie publikować jej na blogu, ale upublicznienie jej będzie dla mnie dodatkową motywacją (no bo jak to tak zaplanować coś, ale się z tego nie wywiązać?!). Myślałam, że będzie 5 punktów, ale trochę się zagalopowałam i tak oto wygląda moja lista planów na najbliższe pięć miesięcy:

niedziela, 27 lipca 2014

James Bowen - "Kot Bob i ja. Jak kocur i człowiek znaleźli szczęście na ulicy" - moje refleksje

Zastanawialiście się kiedyś ile trzeba, by nasze życie wywróciło się do góry nogami? Albo jak bardzo może je zmienić zwierzak, który pewnego dnia stanie nam na drodze? I co z tego wyniknie? James Bowen, w książce Kot Bob i ja. Jak kocur i człowiek znaleźli szczęście na ulicy przedstawia nam historię swojego życia, w które w pewnym momencie wkroczył rudy kot.



czwartek, 24 lipca 2014

Jonas Jonasson - "Stulatek, który wyskoczył przez okno i zniknął"

O Stulatku, który wyskoczył przez okno i zniknął przeczytałam kilka miesięcy temu na Szwecjoblogu. Niestety, jak to często bywa akurat nie miałam możliwości zamówienia książki, więc zapisałam ją na listę zakupów "na przyszłość". Jak zapewne wiecie, niedawno do kin trafiła ekranizacja powieści Jonasa Jonassona, więc uznałam, że jest to najlepszy moment, by przed filmem nadrobić zaległości w lekturze. 




wtorek, 22 lipca 2014

Zaczynam od nowa. Introdukcja

Follow my blog with Bloglovin
Witam.

Jestem Atta i w młodości byłam zapaloną blogerką. Pamiętam, że najwięcej pisałam w liceum: blog - pamiętnik, pamiętnik - blog. I tak w kółko. Pisałam często i zazwyczaj powiewało lekką melancholią (okres buntu, te sprawy). Z blogiem pożegnałam się tuż po maturze, postawiłam tylko na pamiętniki, z którymi rozstałam się kilka lat później (miałam wówczas wystarczająco dużo pisania związanego z wybranym przeze mnie kierunkiem studiów i nie mogłam się poświęcić diarystyce).

Mam 23 lata. Rocznikowo 24. Mentalnie zatrzymałam się gdzieś na etapie 19, może 20 (nie, raczej 18 - czuję się młodo). W przeciwieństwie do wielu moich rówieśnic nie mam męża ani dzieci. Rozwódką także nie jestem. Licencjat obroniłam rok temu, na magisterkę nie poszłam. Ten blog ma być odskocznią od pracy, którą nawet lubię (i która przeważnie nie jest wymagająca), ale nie jest tym, co chciałabym robić w życiu.

Chociaż jestem typem uciekającej od ludzi introwertyczki, to jednak zapraszam Cię do mojego świata, które przepełnione jest głównie rudościami. 

I kotami. 

... i innymi przyjemnościami :)